Aktualnie przeglądasz archiwum kategorii ‘FILM/ movies’.
Powspominajmy…
Piosenka o różnych rodzajach domów
Operation Playground

Jakiś czas temu, przygotowując się do warsztatów o miastach przyszłości, znalazłam bardzo interesującą stronę Klubu Miłośników Filmu. Nie jestem fanem filmów SF, ale warto prześledzić w jaki sposób reżyserzy wyobrażali sobie życie w przyszłości. Zestawione i fachowo opisane przez Adriana Szczypińskiego filmy mogą stać się gotowym “materiałem dydaktycznym”, a także inspiracją do tworzenia przez dzieci ich własnych wizji. Zapraszam do lektury i oglądania.



Andersen M Studio prezentuje animację poklatkową, nawiązującą do powieści Maurice Gee Going West. Filmik został wykonany przez Line Andersen przy użyciu tylko papieru i nożyka. Ponad 3000 zdjęć wykonanych przez Martina Andersen. Stworzenie filmu trwało 8 miesięcy. Efekt piorunujący.

Opis filmu na portalu Kampanie Społeczne:
- Przekonanie o tym, że czytanie książek to prawdziwie przyjemna czynność, która ma niebagatelny wpływ na wyobraźnię, było podstawą do podjęcia prac nad animacją „Going West” – mówi Noel Murphy z Nowozelandzkiej Rady ds. Literatury. Ponad dwuminutowa animacja miała, w zamyśle jej twórców, promować książki i samo czytanie.
Miłego oglądania:
Znalezione na Handmade Charlotte.
Inny przykład animacji poklatkowej, który chciałabym polecić to This Is Where We Live, produkcja Apt Studio and Asylum Films.
Znalezione na blogu Cebrita.
Najbardziej “architektoniczny” film dla dzieci jak znam :). Film “Where the Wild Things Are” powstał na podstawie książki Maurice Sendaka, o takim samym tytule. Książka z 1963 r., jedna z ulubionych pozycji literatury dziecięcej w Ameryce, u nas prawie nie znana, uznawana jest za “niekwestionowaną protoplastkę nowoczesnej formy książki obrazkowej” (Małgorzata Cackowska, “O pojęciu książki obrazkowej część druga”, w: “Ryms” Lato 2009).
Głównym bohaterem jest Max, niesforny chłopiec, który ucieka z domu i przenosi się do krainy zamieszkiwanej przez wielkie, dzikie stwory. Przekonuje ich, aby pozostawiły go przy życiu i… mianowały swoim królem.
Ciepła opowieść o samotności, miłości między rodzeństwem i radości ze wspólnej zabawy. Ale również… o sile marzeń i zabawie w budowanie. Na filmie zobaczymy model miasta-gór, ze specjalnym miejscem do oglądania i elementem wodnym, stworzone przez jednego ze stworów, wielką konstrukcję-fort zaplatany z patyków, a także proste igloo zbudowane przez chłopca…
Pamiętacie piosenkę “Gdybym był bogaty” ze “Skrzypka na dachu”? Kiedy oglądałam wersję filmową po raz kolejny (to mój ulubiony musical) zwróciłam uwagę na fragment dotyczący domu. Tevye marzy o domu w środku miasta, z drewnianą podłogą i długimi schodami w górę (i jeszcze dłuższymi na dół). A na podwórku kury, gęsi, kaczki i indyki… Czy tak wyobrażaliście sobie dom bogacza? Poniżej fragment piosenki w oryginale.
I’d build a big tall house with rooms by the dozen,
Right in the middle of the town.
A fine tin roof with real wooden floors below.
There would be one long staircase just going up,
And one even longer coming down,
And one more leading nowhere, just for show.I’d fill my yard with chicks and turkeys and geese and ducks
For the town to see and hear.
And each loud “cheep” and “swaqwk” and “honk” and “quack”
Would land like a trumpet on the ear,
As if to say “Here lives a wealthy man.”
Jeszcze o Guerilla Gardening. O idei mówi jeden z najbardziej znanych działaczy, Richard Reynolds, autor książki On Guerrilla Gardening: A handbook for gardening without boundaries. I parę linków do polskich grup zajmujących się Ogrodniczą Partyzantką: EKOlodzy KOchający Opole, Miejska Partyzantka Ogrodnicza. Polecam też artykuł o Guerilla Gardening w Wysokich Obcasach.

W sobotę, 10.10.2009, mimo deszczu, wyruszyliśmy na krótki spacer. A razem z nami małe drzewko… Niech zobaczy trochę świata, zanim zapuści korzenie ;) W końcu to jego święto! Film z wycieczki.
Saturday, 10.10.2009, rainy day… Small tree goes for a walk… See movie.
Jeśli film nie wyświetla się automatycznie, kliknij na ten link.
Cudowny film o pracach Andy Goldsworthy’ego. Załączam fragment. Jeśli ktoś ma możliwość zachęcam do oglądnięcia całości.
Najmłodsze miasto na świecie to tytuł albańskiego filmu (tyt. oryg. Qyteti më i ri në botë) z 1974 roku, w reżyserii Xhanfise Keko, pierwszej kobiety-reżysera w Albanii. Film opowiada historię chłopca, który marzy o wybudowaniu miasta. Wychowawczyni przedszkola postanawia pomóc w zrealizowaniu marzenia. Wszystkie dzieci włączają się do pracy. Ogród przedszkolny zamienia się w plac budowy, dzieci przekopują ziemię, wstawiają klocki i sklejone wcześniej modele.
Film to kolejny dowód na to, że 5-latek nie może nie interesować się architekturą. W całości można oglądnąć go pod podanym linkiem (po kliknięciu na zdjęcie). Niestety tylko w języku albańskim. Nie udało mi się znaleźć napisów…
Fenomen ogrodów pionowych Patricka Blanca wyjaśnia… Patrick Blanc. Ogród, który widać na zdjęciu, ozdabia fasadę Galerii La Fayette w Berlinie. Inne prace można zobaczyć na stronie artysty-botanika. Poniżej wywiad, w którym Blanc prezentuje swoje projekty paryskie.





